Przygoda w samochodzie…

Przygoda w samochodzie

Nie pamiętam już nawet od kiedy jestem sama. Ciągle z córką, ciągle wszystko dla niej. Praca, dom, praca, dom. Właściwie zero rozrywek poza kawą ze znajomą wypitą w pośpiechu u mnie w mieszkaniu czy na mieście w kawiarni, kiedy nasze dzieci w przedszkolu. Nie mam właściwie życia towarzyskiego – bo i po co? Nie czułam takiej potrzeby. Tak mi było dobrze. Każdą wolną chwilę spędzałam z córką i to dawało mi ogromną radość.

Sexhumor.pl – najlepszy humor erotyczny w sieci

Od jakiegoś czasu jednak poczułam, że brakuje mi tych wieczorów, gdzie mogła bym wrócić z pracy, gdzie czekała by na mnie kolacja, kieliszek wina, dobry film…

Nie omieszkałam podzielić się moimi przemyśleniami z przyjaciółką, która wraz ze swoim mężem postanowiła zrobić wszystko, żeby znaleźć mi faceta.

-” Kretyni…” – skwitowałam kiedy opowiedzieli mi o swoim planie.

Jednak przez następne kilka dni ciągle myślałam o tym co mówili, jakby to było kogoś poznać? W końcu z mężem byłam tyle lat… tyle lat z jednym człowiekiem a teraz znów poznawać kogoś od nowa? Nie ukrywam, że po czasie jednak zaczęło mnie to w jakiś tam sposób podniecać.

W końcu Kasia zadzwoniła, że koniecznie muszę do nich wpaść na kawę.

-”Okej…” – pomyślałam i bez zastanowienia wsiadłam w auto i pojechałam. Pewnie znów chce mi opowiedzieć o swojej wrednej koleżance z pracy albo znów ma jakiś szalony pomysł na biznes i koniecznie musi mi o nim powiedzieć…

Wchodzę do ich mieszkania i widzę na kanapie faceta. Boże… faceta? Ogiera! Ciemne włosy, błękitne oczy, umięśniony, w garniturze…

-” Pamiętasz, jak mówiłaś, że chcesz zamienić mieszkanie na mniejsze? To jest właśnie Robert, nasz znajomy, który pracuje w nieruchomościach. Pomoże Ci ze sprzedażą” – od razu wytłumaczyła Kasia, puszczając do mnie oko – i to w taki sposób, że chyba nawet sąsiedzi zza ściany widzieli – a on już na pewno.

-” Nie ma więc na co czekać, od razu jedźcie do Ciebie i dogadajcie się z Robertem.” – no wariatka!

Kiedy jechaliśmy do mojego mieszkania już w samochodzie niesamowicie zaczęła nam się kleić gadka. Stwierdziliśmy nawet, że to niemożliwe, że znamy się zaledwie od niespełna godziny, bo mamy wrażenie jak byśmy znali się całe lata.

Zjechaliśmy na moment na pobocze. Musiałam odebrać telefon z pracy. Staliśmy tak jeszcze trochę, rozmawialiśmy… aż w końcu się pocałowaliśmy.

Wyszłam z auta – sama nie wiem, dlaczego, hormony buzowały, podniecenie szalało a moja cipka wrzeszczała na cały świat, że wreszcie dostanie to na co czekała od tak długiego czasu!

Oparłam się o maskę samochodu, podniosłam spódnicę do góry i… Wylizał moją cipkę i to w taki sposób, że… Tego nie da się opisać słowami… Później zerżnął mnie na tym poboczu, mocno i bardzo szybko. Miał wielkiego fiuta, w pewnym momencie myślałam, że mnie rozerwie! Spuścił mi się na pośladki już po chwili. Opuściłam spódnicę, wsiadłam do auta i rzuciłam:

-” Dalszą przygodę proponuję przenieść do mojego mieszkania…”

Zgodził się bez wahania i od tego czasu spotykamy się regularnie… i mieszkanie zostawiliśmy jednak to większe – tak na wszelki wypadek…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

four × three =