Igraszki z mężem. – opowiadanie erotyczne

Igraszki z mężem

Byłam z Dominiakiem małżeństwem od 5 lat, jak na razie nie mieliśmy żadnego poważnego kryzysu w naszym związku. Staraliśmy się dbać, żeby nasz seks był jak najbardziej urozmaicony, nie wpadaliśmy w rutynę i zawsze szukaliśmy nowych doznań. Lubiliśmy wysyłać sobie sprośne smsy, świntuszyć przez telefon będąc w pracy czy też uprawiać spontaniczny sex o różnych porach i to nie tylko w domu.  Igraszki z mężem nie pozwalały mi się nudzić i byłam bardzo zadowolona z naszego życia erotycznego.

Z biegiem czasu wprowadziliśmy do naszych zabaw seksowną bieliznę. Najbardziej przypadł mężowi do gustu komplet bielizny bez kroku co pozwalało mu mnie pieprzyc bez zdejmowania ze mnie bielizny. Uwielbiał, kiedy wieczorami prowokacyjnie zakładałam ten komplet i każde moje przejście w tym stroju przez pokój kończyło się ostrym rznięciem. Próbowaliśmy wszystkiego typu sex strojów jak stroju pielęgniarki, lateksowych wdzianek od których dostawał prawie szału nie mogąc dobrać się tak łatwo do mojej dziurki.

Nasze pomysły stawały się coraz bardziej wyuzdane i na pewno nie groziła nam stagnacja w naszym pożyciu małżeńskim.

Dominik pewnego dnia stwierdził, że podnieca go jak inni mężczyźni patrzą na mnie, więc kupił mi w prezencie plażowy strój kąpielowy który była tak mały, że praktycznie zasłaniał co najwyżej sutki i szparkę. I w takim stroju wybraliśmy się na odległą plażę słynącą z nudystów i odważnych par, które figlowały bez żadnych zahamowani. Krótko mówiąc miejsce, gdzie wszelkiego typu napaleńców było całe multum i gdzie żadna samotna kobieta nie powinna się zapuszczać.

Spacerowaliśmy po plaży a mężczyźni spoglądali na mnie z pożądaniem. Wielu z nich było zupełnie nagich i nie krępowało ich nawet to, że paru z nich których mijaliśmy miało pełną erekcję.

„Idealny raj dla zboczeńców. „– pomyślałam.

Jednak oglądanie ich fiutów było całkiem przyjemne a do tego te spojrzenia napalonych samców. Już wiedziałam co tak w tym kręci mojego męża „Oni mogli tylko patrzeć a mój mąż mógł mnie ruchać do woli”.

Czuł się przy tych samotnych mężczyznach jak samiec alfa. Kiedy już nasyciłam się widokiem nagich mężczyzn chwyciłam męża za rękę i pociągnęłam w stronę wydm.

Kiedy tylko znaleźliśmy się na wydmach nawet się nie rozglądałam czy aby na pewno jesteśmy sami kucnęłam wypinając dupkę w jego stronę. Nie musiał nawet zdejmować ze mnie dołu stroju był on tak wąski, że bez problemu kutas męża mógł penetrować moje otworki. Jednak on i tak zdjął ze mnie bieliznę a ja zupełnie naga z wypiętym tyłkiem czekając aż mi wsadzi. Wszedł we mnie od tyłu, dość brutalnie bez żadnej gry wstępnej, ale byłam na to gotowa. Widok tylu fiutów na tej plaży już dawno przygotował moja cipkę na penetrację.

Znałam męża jak nikt inny wiedziałam, że to spełnienie jego fantazji i sex nie potrwał długo, bo jest zbyt napalony. I tak się też stało usłyszałam już po kilku minutach usłyszałam jęk podniecenia i poczułam, jak spuszcza się na moja pupę. Nie miałam do niego pretensji o taki krótki sex, każdy dostał co chciał obejrzałam dziś wiele fiutów co mnie podnieciło i pobudziło wyobraźnię na wiele sex wieczorów a on zrealizował swoją sex fantazję.  Kiedy skończył wytarłam się ręcznikiem i szybko opuściliśmy ściemnieją się głośno ten plażowy przybytek zboczeńców, do których i my się zaliczaliśmy.

Byłam zadowolona i wiedziałam, że teraz ja będę mogła zaproponować realizację swojej fantazji a mąż mi na pewno nie odmówi… a miałam tak wiele pomysłów…

Więcej sex opowiadań na stronie głównej naszego serwisu.

sex tel
sex randki
sex randki dla samotnych

Dodaj komentarz